Boulogbne sur Mer
Sunday, 4. May 2008, 17:52:51
Xavier pokazal nam miejsce z ktorego widac Anglie, niestety pogoda byla kiepska i widac nie bylo. Zjedlismy tez obiad u jego babci i zwizdzilismy przepiekne miasteczko Burge. Zostawil nas na wylotowce gdzie spotkalysmy autostopowicza, ktory okazal sie polakiem. Lapalismy razem i przynajmniej bylo mozna pogac. Dojehalysmy do Bulogne i zadzwonilysmy do hosta, ktory powiedzial ze nas nie moze przenocowac! Padly nam telefony, mamerror card w aparacie. Kupilysmy winko i serek i poszlysmy na plaze. Tam siedzialo 2 kolesi i julka do nich podeszla spytac sie czy mozemy znimi posiedziec. Gadalismy, zlazili sie ich znajomiaz w koncu jeden z nich zabral nas do sibie na noc! Dobro zawsze wraca do ciebie! To bylo za fraucuza z pociagu, ktorego przed wigilia przygarnelysmy do siebie;